… wystartowała 31. marca pod adresem www.allegro.pl/webapi. O jej zawartości możecie przeczytać w oficjalnym newsie oraz w poście na forum.
Czepiam się - bo laurki serwis pisze sobie sam. „Pakiety i opłaty”, liczba dostępnych metod: Pakiet podstawowy 65, Pakiet Profesjonalny 83 [3] (65 z pakietu Podstawowego + 18 dostępnych wyłącznie w pakiecie Profesjonalnym).
65, 83… no to policzmy… Wyszło mi 58 +2 dla pakietu profesjonalnego. Spora część metod okraszona zapisem „Opis metody zostanie uzupełniony w najbliższym czasie”.
Żeby zrozumieć co jest „nie halo” z API Allegro i „Stroną usługi” trzeba przypomnieć sobie kiedy owo API powstało. Sześć lat temu o ile się nie mylę… Dynamiczny „ekosystem”, nieprawdaż?
Kolejny raz cisną się na usta pytania: skoro jakiś element serwisu czekał na przerobienie przez całe lata, to z jakiego powodu jest zmieniany raptownie, bez testowania, dbałości o wykończenie czy faktycznego zakończenia prac? Kto zmusza programistów Allegro do wypuszczania w świat takich niedoróbek? Któremu menadżerowi tak śpieszno do premii, że zapomina po co pewne rzeczy mają być zrobione?
Poprzedni news: Aukcje.org: nowy silnik
Następny news: Quick Loader - źródło

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# Monter — 2/4/2010 @ 0:07:
Na szczęście zrobiłem sobie kopię starej wersji dokumentacji, bo do nowej nawet przykładów nie przeniesiono. W starej jest 65 + 19, ale trzeba pamiętać, że stara wersja od dawna nie była modyfikowana, przez co nie do końca zgodna z działającym WebAPI.
# Tomek — 2/4/2010 @ 0:12:
chcesz się poczepiać to zajrzyj do jedynego tutoriala - tak gdzieś od połowy sieczka encji i tagów htmlowych :)
# Jacek Z. Strzembkowski — 2/4/2010 @ 0:20:
owszem, niedoróbek jest masa… odnoszę wrażenie, że chcą jak najbardziej uspołecznić ten dział - czytaj, zwalić jego zapełnienie na użytkowników…
# m010ch — 2/4/2010 @ 1:50:
Witam.
Czepiać się też trzeba umieć. Gdyby autor przeczytał do końca podlinkowane komunikaty, znalazłby w nich poniższą informację:
„Proszę jednak o wzięcie poprawki na fakt ”świeżości” strony - jej zawartość cały czas jest w trakcie tworzenia i taki stan utrzyma się zapewne przez kilka pierwszych dni.”
Jasne - to pewnie żadne wytłumaczenie z mojej stony, ale jest to przynajmniej informacja jasno wskazująca na to, że nowa dokumentacja (bo o nią głównie chodzi) jest cały czas w trakcie przepisywania - zapraszam za kilka dni i mam wtedy nadzieję, że autor (chociaż „merytorycznie nieprzygotowany") wyrazi swoją opinie o dokumentacji w docelowej formie. No chyba, że okaże się, że wtedy to już nie będzie miało znaczenia, bo skoro coś działa jak powinno - nie jest warte uwagi autora.
> Na szczęście zrobiłem sobie kopię starej wersji dokumentacji
Niepotrzebnie, stara wersję cały czas jest dostępna pod adresem: http://webapi.allegro.pl/uploader.php
> chcesz się poczepiać to zajrzyj do jedynego tutoriala - tak gdzieś od połowy sieczka encji i tagów htmlowych :)
Zgadza się. To znany bug - poprawka zostanie wdrożona zaraz po świętach.
Podsumowując - rozumiem, że na fakt negatywnej opinii nowej strony API wpływa głównie niedokończona dokumentacja (mimo, że jak wspominałem to etap przejściowy i zakomunikowany już na starcie) oraz niepoprawne wyświetlanie się części tutoriala (to opinia komentatora). Cóż… przyznam, że tak wybiórcze i tendencyjne spojrzenie (nawet jak na tego bloga) z mojej perspektywy (jako autora strony) brzmi naprawdę zabawnie i… chyba na tym zakończę :)
Pozdrawiam,
Michał Jacek a.k.a. „menadżer, któremu śpieszno do premii”
# Jacek Z. Strzembkowski — 2/4/2010 @ 9:53:
>> Proszę jednak o wzięcie poprawki na fakt ”świeżości” strony
… samo API nie jest świeże. Było tyle lat na przygotowanie tego jak należy.
Cały czas staram się zrozumieć: dlaczego tak duża korporacja ma takie problemy? Przecież w Polsce macie do dyspozycji fantastycznych programistów, co więcej, nie musicie nawet ograniczać się do naszego rynku - możecie łowić talenty w Rosji, na Ukrainie… to są zagłębia cholernie inteligentnych i sprawnych programistów. „Zapraszam za kilka dni” słyszymy od 6 lat!
>> z mojej perspektywy (jako autora strony) brzmi naprawdę zabawnie
to może proszę pohamować swoje rozbawienie i zacząć rzeczowo rozmawiać. Co jest nie tak? Przepisujecie od zera całe WebAPI - nieprawdaż? Dlaczego jest to wdrażane w takim trybie - z błędami, niedorobione, z zamykaniem dawnej funkcjonalności przy braku nowej? Czy na stronach dużych korporacji często widuje Pan wstawkę „Opis zostanie uzupełniony w najbliższym czasie”. Przecież to są jakieś jaja! To pasuje bardziej do Świstaka czy innego małego serwisu, ale nie do Was (Świstak IMO wdrożył API znacznie sprawniej niż Allegro - nie trwało to 6 lat).
# cezcez — 2/4/2010 @ 9:59:
>>Zgadza się. To znany bug - poprawka zostanie wdrożona zaraz po świętach.>>
Znany i co? I czekałeś na przyjście Świąt? :-)
# m010ch — 2/4/2010 @ 10:14:
Pierwsze primo - miesza Pan dwa światy - biznes i IT. Strona WWW to rzecz typowo biznesowa - praktycznie niezależna od samego działania usługi. Pan uparcie próbuje je łączyć, argumentując swoje racje w taki sposób, że odsłania Pan swoje „merytoryczne nieprzygotowanie” i nieznajomość realiów.
Drugie primo - usługa rozwija się i to prężnie, nie siedzi Pan w temacie zupełnie, więc nie wiem dlaczego usilnie próbuje Pan ze mną polemizować.
Trzecie primo - miesza Pan wdrożenie z rozwojem.
Czwarte primo - zaglądał Pan w ogóle do dokumentacji API Świstaka? Porównywanie utrzymania 12 najprostszych metod z funkcjonalnością oferowaną przez nasze API zakrawa na niesmaczny żart. No ale znowu - aby to ocenić należałoby być „merytorycznie przygotowanym”.
Jak widać dyskusja zmierza raczej donikąd, więc pozwoli Pan, że skupię się jednak na przepisywaniu nowej dokumentacji, tak aby w kolejnym wpisie nt. nowej strony API nie było się już do czego doczepić ;)
# Jacek Z. Strzembkowski — 2/4/2010 @ 11:11:
@m010ch
>> miesza Pan dwa światy - biznes i IT
Tak ten świat jest skonstruowany. Przecież i strona opisu, i samo API to produkt komercyjny. Chyba że to wprawka studenta, pisana na kolanie - wtedy prosiłbym o wyraźne zaznaczenie w regulaminie, że serwis kompletnie nie odpowiada za działanie całości.
>> odsłania Pan swoje „merytoryczne nieprzygotowanie” i nieznajomość realiów
Własne programy piszę sam lub zlecam je na zewnątrz. Z mojej perspektywy taki sposób wdrażania, czy jak Pan woli „rozwoju” jest niedopuszczalny. I takie zdanie potwierdzają osoby, które używają zawodowo WebApi.
>> dlaczego usilnie próbuje Pan ze mną polemizować.
Bo nie obawiam się konsekwencji za mówienie, że coś jest spieprzone - jeśli jest spieprzone. Firmy, które używają WebAPI boją się Wam postawić lub mają techniczne środki na obejście Waszych problemów. Na polemikę zdecydował się Pan sam - komentując opublikowany mail od użytkownika WebAPI.
>> miesza Pan wdrożenie z rozwojem
haaa.. semantyka! Pana zdaniem nowych elementów pochodzących z „rozwoju” nie wdraża się? No faktycznie, można dojść do wniosku, że proces wdrażania w Allegro oznacza „wrzuć i zapomnij - bo i tak będą mendzić że jest do dupy. Jak będzie czas, to kiedyś to poprawimy.” To faktycznie nie jest wdrożenie.
>> Porównywanie utrzymania 12 najprostszych metod z funkcjonalnością oferowaną przez nasze API zakrawa na niesmaczny żart.
Nie popadałbym na Pana miejscu w samozachwyt w wyniku takiego porównania. Proponuję porównać WebAPI Allegro do kogoś z Waszej ligi.
>> Jak widać dyskusja zmierza raczej donikąd
Obawiam się, że to Pana odpowiedzi usiłują skierować dyskusję donikąd. Po pierwsze, po drugie, po trzecie, po czwarte - a gdzie odpowiedź na którekolwiek z pytań?
>> skupię się jednak na przepisywaniu nowej dokumentacji, tak aby w kolejnym wpisie nt. nowej strony API nie było się już do czego doczepić
Szczerze Panu tego życzę - od samego początku. Ja tu nie prowadzę jakiejś „loży szyderców” czy, jak Pan napisał, „specyficznego forum dla poszkodowanych przez Allegro”. Poszkodowani w indywidualnych sprawach zwykle odchodzą z kwitkiem, bo nie mam i nie chcę mieć żadnej możliwości rozstrzygania kto ma rację w ich sprawach. Co innego jeśli efekty Waszego „rozwoju” dotyczą większej grupy użytkowników. Dawno temu skonstatowałem, że dyskusja z przedstawicielami Allegro na forum Allegro obciążona jest zbyt wieloma - wygodnymi dla Was - ograniczeniami. Co więcej, na te same ograniczenia natrafia samo przedstawianie swoich racji. Wybrałem zatem inny sposób komunikacji… wiem, że Wam to wybitnie nie na rękę, ale tu przynajmniej nie knebluje się za krytykę.
# Monter — 2/4/2010 @ 11:32:
Oczywiście, że dyskusja zmierza do nikąd, jeżeli się wyłapuje połówki zdań i na nie odpowiada.
Do tego kolejny raz wraca temat wypuszczenia produktu zrobionego do połowy, byle wypuścić. Tu nie ma co strzelać fochów, to fakt.
Inne fakty:
- przykładowe pytanie usera: jak można zakończyć aukcję z poziomu WebAPI. Odpowiedź: „nie można, tak jak nie można wielu innych rzeczy” - z uśmiechem na końcu.
- dokumentacja: na zamówienie QXL Poland w przedziale lipiec - październik 2008 przez Pana Włodzimierza Kozłowskiego (osoba prywatna nie związania z QXL) wykonana została dokumentacja WebAPI (starej wersji) obszernie i szczegółowo opisująca działanie 60 metod, sposobu ich wywołania, znaczenia przekazywanych parametrów i zwracanych wartości wraz z przykładami w językach Java, PHP, Ruby i C# - dokument o wadze ponad 250 stron. Nigdy nie ujrzała światła dziennego.
- pytania userów na nie podzielonej wersji Forum NdS: w zasadzie wiele pytań nie doczekuje się odpowiedzi, to jak mamy wierzyć, że nowy dział to zmieni? Userzy częściowo odpowiadają sami sobie, a chyba nie o to chodzi przy takim narzędziu jak API potężnego portalu.
- obecna pyskówka: dotychczas (i po szumnych zapowiedziach z SGA) miałem wrażenie, że WebAPI zajmuje się sztab ludzi, a serwer to jakiś potężny klaster. Dziś mam wrażenie, że serwer to jedno-procesorowa maszyna, a @m010ch zajmuje się wszystkim sam.
# Pseudo — 2/4/2010 @ 21:39:
W koncu @m010ch to manager :) a zajmuje sie pisaniem dokumentacji, kolejny niedouczony studenciak na uslugach allegro, za pol roku nie bedzie o nim nikt pamietal lacznie z allegro
# guma — 3/4/2010 @ 1:45:
Pierwsze primo…
Drugie primo…
Trzecie primo…
Czwarte primo…
Trzeba być niezłym baranem jak się nie wie ci się pisze…
primo secundo tertio quatro …
# Monter — 3/4/2010 @ 2:32:
@Pseudo, @guma:
Hm, a kim trzeba być, aby pisać nie na temat i czepiać się pisowni i innych bzdetów, zamiast meritum sprawy?
@Jacku, jaką pierdołę trzeba napisać, abyś na podstawie własnoręcznie napisanych wytycznych o moderacji jednak tego nie przepuścił?
Gwoli sprawiedliwości: nagłaśniając sprawę czuję się trochę jakby ojcem chrzestnym całego tego szumu wokół WebAPI. IMHO winienie @m010ch’a za obecny kształt zmian i wytykanie niedoróbek to jedno, a wieszanie psów za mizerny stan API przez ostatnie sześć lat to zupełnie co innego, by nie rzec lekka przesada. A już zupełnie nie na miejscu są uwagi z serii „docent Miodek” czy też inne personalne wycieczki zupełnie nie na temat.
W każdym razie rozpoczynając tę ”świętą wojnę” uwagami na temat szczegółów technicznych i owoców pracy danej osoby/serwisu jako całości oczekiwałbym nie wychodzenie poza ramy techniczne przez każdą ze stron. Inaczej faktycznie całość można będzie podpisać „Tabloid” i dać se siana.
Pozdrawiam.
# Jacek Z. Strzembkowski — 3/4/2010 @ 14:20:
>> jaką pierdołę trzeba napisać, abyś na podstawie własnoręcznie napisanych wytycznych o moderacji jednak tego nie przepuścił?
ewidentną.
>> oczekiwałbym nie wychodzenie poza ramy techniczne przez każdą ze stron. Inaczej faktycznie całość można będzie podpisać „Tabloid” i dać se siana.
Jakich ram nie przyjęlibyśmy - to i tak nie jest i raczej nie będzie dyskusja. Dlatego - jeśli o mnie chodzi - ostatni raz zapisałem pytania, które mam do m010cha.
# Monter — 4/4/2010 @ 12:21:
>> […]ostatni raz zapisałem pytania[…]
Hmm, we wrześniu będzie SGA (czy jak to tam w tym roku będzie się nazywać, Jankiel milczy w tej sprawie) - czyżby zwrot „zapisałem” oznaczał, że się pojawisz i je zadasz? ;)
# wojrab — 6/4/2010 @ 19:26:
Przeczytałem sobie wypowiedzi molocha i nie zmieniłem zdania o zespole allegro. Pracują tam biurowe trybiki a różnorodność charakterów zatrudnionych tam pracowników uwidacznia się podczas takich jak ta prób dialogu.
Jedni usiłują (w ramach swoich możliwości) pomóc, inni - przeszkadzać, jeszcze inni (kopnięci w klona) odreagowują…
Wcale nie twierdzę, że są to „białe Murzyny” czy wyjątkowo złośliwe poznańskie pyry.
Po prostu - szajbnięty odłam „robi” im taką reklamę. Czy może antyreklamę.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.