Oficjalny cennik - na stronie.
Może to nie jest najlepszy moment na takie tematy, ale wczoraj rzucił mi się w uszy tekst z reportażu TVN o „dopalaczach”. „To są materiały do kolekcjonowania” - tłumaczyła jakaś anonimowa sprzedawczyni zza lady. Czy to „kolekcjonerstwo” to taki chwyt marketingowy, dupochron prawny czy nobilitacja?
Poprzedni news: Multiprogram.pl - milion odsłon za…
Następny news: Paweł Fornalski - „Kup coś wreszcie…”

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# ::REGINA:: — 9/9/2010 @ 15:19:
… może to analogia do alkoholi kolekcjonerskich ? :))
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.