Łukasz Plutecki, jeden z prelegentów jutrzejszego ShopCampu popełnił na swoim blogu krótki wpis dotyczący strategii sklepu. „Jaka jest strategia Twojego sklepu? Pytanie tak proste i podstawowe, że aż trudno na nie odpowiedzieć. Masz sklep? Jaka jest Twoja odpowiedź?”.
Nawet najmądrzejsza odpowiedź na zaproponowane przez Łukasza pytania ma spore szanse stać się tylko „rozrywką intelektualną”. Strategia - strategią, a kiedy zaczyna dziać się coś nieoczekiwanego, natężenie ruchu w interesie rośnie, cały zmyślny plan bierze w łeb. Strategia sobie - praktyka sobie.
Strategia to silnik. Żeby wysiłek włożony w jego zbudowanie miał szansę przynieść efekty, potrzebne jest sprzęgło… i wał napędowy, aby zamienić idee w ruch. I jeszcze jakaś karoseria, ogólna rama, która ten silnik, sprzęgło i wał utrzyma w kupie.
Nie wiem jak przedstawi to jutro Łukasz, ale moja propozycja dla osób podchodzących „mózgowo” do prowadzenia sklepu czy każdego innego biznesu jest następująca:
1. Określ ogólną ideę, filozofię i „karoserię” dla całości. Nigdzie nie jest napisane, że to co chcesz zrobić ma zmieniać świat na lepszy. A może jest wręcz przeciwnie: usługa czy serwis, który chcesz poprowadzić jest oparty na czymś złym? Na czyimś lenistwie, niewiedzy, łakomstwie. Jeśli uważasz, że to bez sensu, pomyśl o właścicielach gorzelni, sprzedawcach dopalaczy, twórcach serwisów porno. Nie zaprzeczysz, że robią dochodowy interes? Zadecyduj: chcę zarabiać i chcę stać się bogatym dzięki robieniu rzeczy dobrych - lub złych. Wybór należy do Ciebie - podejmujesz świadomą decyzję i to, co będzie się działo dalej, to konsekwencja tego wyboru. Czy użyjesz black hat seo? Czy odważysz się na brutalną walkę z konkurencją przy użyciu wszelkich dostępnych środków? Czy ustawisz regulamin serwisu tak, że klient będzie miał niewiele lub nic do powiedzenia? A może wręcz przeciwnie - masz gołębie serce i tym będziesz chciał urzec swoich klientów? Red pill or blue pill?
2. Określ strategię czyli „silnik”. Skoro zadecydowałeś, że będziesz postępować „prawo i sprawiedliwie” ;) bądź „przebiegle i podstępnie”, teraz wymyśl zasób środków jakimi chcesz zrealizować ideę. Skoro zdecydowałeś, że działasz jak google ("Don’t be evil"), to wykreśl wszystkie tricki, pozostawiając miejsce dla wyłącznie transparentnych i dobrych praktyk. Tak, klient musi mieć zawsze rację, musi zawsze dostawać towar na czas, musi zawsze mieć prawo do zwrotu. Nie, nie rywalizuj, staraj się być wyjątkowy. Niech serwis będzie przyjazny, obsługa troskliwa. Żadnego pozycjonowania ani farm linków, etc. Nie dasz rady takimi metodami utrzymać swojego interesu? To może lepiej wybrać inny kolor pigułki - zostać tym złym, agresywnym, kaliber .90, który w rok zniszczy całą konkurencję? Zatem strategia zmieni się: używasz tricków SEO, potrafisz sztuczkami doprowadzić konkurencję do upadłości, odbierasz klientom przywileje i ustawiasz w rządku do strzyżenia. Spisz jak chcesz postępować - wybierz metody.
3. Sprzęgło, czyli przekładamy tę całą filozofję na ruch: określamy zasady. Tak, oznacza to spisanie porządnego regulaminu, sterującego zasadniczymi procesami w serwisie czy sklepie. Większość ludzi uważa, że regulamin można „skopiować i wkleić” - niech myślą tak dalej. Regulamin to „przepis wykonawczy” do całej filozofii i strategii interesu. W firmie potrzebujesz także innych regulacji: choćby dobrych umów z pracownikami. Kto ma dostęp do jakich danych, kto odpowiada za co?
4. Wał napędowy, czyli praktyka. Większość naszych codziennych działań powtarza się. Za każdym razem, kiedy coś robimy, przychodzi nam to łatwiej. Może warto poobserwować te „powtarzające się schematy”, gdzieś je zapisać. Choćby dlatego, aby nowy pracownik miał szansę wdrożyć się szybciej. Praktykę opisują procedury, szablony: maili, zamówień, zapytań ofertowych, wzorów wizytówek, druków, planów na urlopy pracowników… etc. Najlepsze znane mi firmy używają szablonów wszędzie, gdzie się tylko da.
Umieściliśmy silnik „strategii” w bolidzie i napędziliśmy koła. Jestem prawie pewien, że zaledwie nieliczni z Was zrobią w ten sposób… ale wiem, że to im pomoże. Ustali kręgosłup całości interesu, jasno definiując co i jakimi metodami jest realizowane. Od ogółu do szczegółu - od filozofii „jesteśmy uczciwym biznesem” aż po praktykę „wychodząc z firmy gaś światło”.
Poprzedni news: Allegro prosi w mailu o zmianę hasła
Następny news: manubia.pl - zaglądanie w majtki

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
Brak komentarzy.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.