Przeliczyłem się - po 12 dniach od startu Manubia nadal nie posiada ani regulaminu usługi, ani polityki prywatności. Nie dowiemy się także kto świadczy usługę. A taka informacja może się przydać klientom - ot, przykładowo chcącym zwrotu kasy.
Konrad Latkowski przesłał mi kod do pakietu Silver. Testowo wrzuciłem loginy pięciu sprzedawców: czterech oferujących zegarki, oraz konto żony, na którym nic się nie dzieje. Przy pierwszym posiedzeniu nie udało mi się wygenerować żadnego efektu poza zawieszeniem serwera (!) Manubii. Fakap nie zraził mnie. Postanowiłem dać obsłudze kilka dni na poprawki, wysłałem wygenerowany kod błędu i dziś wróciłem to testu.
Interfejs programu nie jest tak intuicyjny jak wydawało mi się przy pierwszym podejściu, kiedy podawałem nicki użytkowników do śledzenia. To poszło szybko - dalej jest wolniej i trzeba kombinować. Dla przykładu tabela obserwowanych sprzedawców, w której wybrałem raportowanie wszystkich obserwowanych. Odznaczyłem, że chcę generować raport i klikam „Wykonaj”… Wykres jest pusty. Zero efektu. Teraz trzeba pokombinować i wejść w filtry. Filtrowując „pustkę” uzyskujemy efekt… logika dzielnego wojaka Szwejka. A oto i raport.
Rzućcie okiem także na wersję z zaznaczonymi błędami…
Obawiam się, że tego nikt nigdy nie testował. Czy do crash testów posłużą pierwsi, którzy zapłacą abonament?
Tyle czepiania się od strony formalnej i technicznej. W obu wypadkach serwis nadaje się do zamknięcia i poprawek. Potrafię zrozumieć chęć wstrzelenia się w okres przedświąteczny, chęć polansowania startupem na ShopCampie, mimo braku czasu przez gorączkę DDD (to ostatnie jest mocno naciągane, bo koderzy mogli przecież spokojnie pisać). Nie potrafię zrozumieć chciwości, z której wzięło się żądanie nawet 254 zl/miesięcznie za zabugowaną, nieprzetestowaną, źle przetłumaczoną, wysypującą serwer usługę.
Mam poważne opory przed pisaniem o efekcie raportowania. Uważam, że śledzenie poczynań konkurencji, zwłaszcza „kto, ile czego i za ile sprzedał” to kołtuństwo, z którego korzystać będą najprymitywniejsi ludzie na Allegro. Jaki pożytek ma płynąć z tego, że wiem jakie ktoś ma obroty? Moja sprzedaż wzrośnie od takiego podglądania? Na jakiej zasadzie? Użyję w tytułach aukcji jakichś-tam wyrazów? Żeby zobaczyć kto najwięcej sprzedaje i po ile - wystarczy listowanie kategorii Allegro po tych parametrach. A powód, dla którego ktoś sprzedaje najwięcej jest jeszcze prostszy do wychwycenia i nie wymaga zaglądania do żadnego serwisu. Rozkminianie co do złotówki i godziny - moim zdaniem to przesada.
Starałem się znaleźć motywację do przeanalizowania jakiejkolwiek sprzedaży, w jakimkolwiek segmencie… ale niestety, nie udało mi się. „Zalety” i „Korzyści” - niech opisze ktoś o innej duszy. Może jakiś pracownik Urzędu Skarbowego..?
Poprzedni news: Czy darmowa przesyłka opłaca się aukcjonerom?
Następny news: „e-commerce w Polsce jest niedofinansowany”

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
# ja_ck — 10/12/2010 @ 18:02:
Narzędzie podobne do meczety. W naszym umiarkowanym klimacie normalnemu człowiekowi sie nie przyda, a mozna się mocno pokaleczyć bawiąc sie nim :)
Tylko cena za wysoka. Manubia slabo zna sie na ekonomii i markietingu.
Kierując swoja oferte do okreslonego targetu, czyli desperata obniżającego ceny „o 10gr taniej niz konkurencja” nie przewidziała jednej rzeczy. Takiego użytkownika , po jakimś czasie użytkowania narzedzia,może być nie stać na to narzędzie.
Może manubia powinna wprowadzic innowacyjne plany abonamentowe i w miare korzystania z narzedzia i obnizania możliowsci nabywczych uzytkownika powinna obnizac cene za usluge?
# ksy — 13/12/2010 @ 18:01:
@Ja_ck - Temat do przemyślenia. Dzięki.
Napisz komentarz:
Opcja komentowania dla tego artykułu została wyłączona.