Pierwsza publikacja: 27 kwietnia 2011
… bo i ”regulaminowi w 1000 znaków” bliżej do 2000.
Muszę coś sprostować. Jest zasadnicza różnica między chronieniem własnej dupy a wynajdywaniem dupochronów. To pierwsze jest pochodną instynktu samozachowawczego, takiej podstawowej zaradności życiowej. To drugie - cwaniactwa. W poprzedniej notatce namawiałem do tego pierwszego. Widać, nie doceniłem… „uzdolnień”…
Przeciętny konsument całkiem nieźle wyczuwa cwaniactwo. Może to kwestia praktyki, może - z roku na rok - bardziej zasobnych kieszeni. Rośnie grupa konsumentów, którzy są gotowi dołożyć „kilka zł. ekstra” za pewność, za uczciwość, za brak kłopotów. Za to, że nie muszą akceptować cwaniactw w rodzaju „Informacje handlowe zamieszczone na stronie nie stanowią oferty handlowej”. Za to, że nie mają do czynienia z kołtuństwem w stylu „Za zwłokę z odebraniem sprzedawca obciąży klienta kosztami przechowania towaru w wysokości x pln za każdy dzień zwłoki”. Za to, że jeśli decydują się wyłożyć kasę, to ktoś grzecznie dziękuje i zabiera się do roboty zamiast zasłaniać się zapisem „Usługodawca (sklep) zastrzega, że może nie przyjąć oferty kupna bez podania przyczyn”.
Dochodzę do wniosku, że moja deklaracja o powstrzymaniu się od przedstawiania osobistych powodów niechęci do zabawy w 1000 znaków była błędna. Pewne rzeczy warto powiedzieć/napisać wprost, nawet jeśli ktoś miałby to uznać za personalny atak. Ten regulamin, idea jego powstania, a i osoby zaangażowane w jego powstanie, to dla mnie manifestacja i kwintesencja piwnicy polskiego e-commersu. Ukłon przed właścicielami „sklepów” - pseudo biznesmenami, którzy wyznają, że nie stać ich na zwykłą poradę prawną i nie są na tyle zaradni, aby znaleźć darmową alternatywę w Pogotowiu Prawnym przy uczelniach prawnych, w delegaturach UOKiK, na forach prawnych itd. To schlebianie bylejakości, urawniłowce, lenistwu… wszystkim tym niefajnym cechom, które odstręczają od zakupów u polskich przedsiębiorców. Nie pomoże 1000 inicjatyw IAB i 1000 Karwatków, aby przekonać ludzi, że takie ciatałajstwo to biznes godny zaufania. Zatem: trzymam się z daleka. Od takich inicjatyw, ludzi i ich cwaniactwa.
Poprzedni news: FB repost: W 1000 znaków….

RSS |
RSS komentarzy | Kontakt | O stronie | Polityka prywatności
Copyright © Jacek Z. Strzembkowski - wszelkie prawa zastrzeżone
Brak komentarzy.
Napisz komentarz:
Nota:
Przed publikacją komentarze są moderowane.